Aktualności
Manifestacja Warszawa 11-14.09.2013

Manifestacja 11.09.2013 Warszawa foto-relacja

Równocześnie chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom Manifestacji w dniach 11 i 13  oraz 14 września w Warszawie oraz w dniu 15 września na pielgrzymce ludzi pracy w Częstochowie, gdzie uczestniczyły nasze organizacje w sposób zorganizowany i indywidualny. 

POTYRAŁA BOLESŁAW PRZEWODNICZĄCY RKK GNIG NSZZ SOLIDARNOŚĆ

W załączeniu pismo przewodniczącego SPCH.

 

To był trudny tydzień

Datę 11 – 15 wrzesień 2013 roku, wielu z nas zapamięta, szczególnie ci spośród nas, którzy musieli włożyć  sporo trudu w sprawy organizacyjne. Cztery dni manifestacji a na koniec Pielgrzymka Ludzi Pracy, to do tej pory chyba niespotykany maraton, wymagający wielu działań i przygotowań.

Dlatego chciałbym bardzo serdecznie podziękować tym wszystkim z was, którzy zrobili wszystko co możliwe, aby NSZZ Solidarność  wyszedł zwycięsko  z tak trudnych zadań jakie musieliście wykonać.

Nasz Sekretariat Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność wykonał postawione nam zadania, dlatego moim obowiązkiem jest  złożyć serdeczne podziękowania za trud organizacyjny tym naszym liderom, którzy przyczynili się do wykonania nałożonych na nas obowiązków.

Podziękowania oczywiście nie należą się tylko liderom za trud organizacyjny, ale wszystkim członkom związku, którzy wzięli udział w manifestacjach i w Pielgrzymce. To nasz obowiązek, ale dla wielu olbrzymi trud wymagający niejednokrotnie poświęcenia własnych urlopów, znoszenia trudów czasem długich podróży. Wszystkim serdecznie z całego serca dziękuję.

Dzisiaj jak już mamy te wydarzenia za sobą, przychodzi czas na podsumowania. Czy zrobiliśmy wszystko co możliwe, czy warto było, jaki jest efekt naszych działań i co dalej.  Zapewne każdy z nas ma swoje odpowiedzi na te podstawowe pytania. Przed manifestacjami wielu z nas miało wątpliwości, czy taka manifestacja jest potrzebna, czy powinna być wielodniowa, czy w tym okresie, czy pokojowa itd. Ja osobiście też miałem sporo słów krytycznych, ale zadania zostały postawione i trzeba było je wykonać, dyskutować możemy teraz. Dzisiaj uważam, że warto było, efektu w postaci obalenia Rządu nie ma, ale jest efekt najistotniejszy, pokazaliśmy siłę NSZZ Solidarność, to była jedna z największych manifestacji w historii i to nawet na przeciwnikach musi robić wrażenie i moim zdaniem zrobiło. Natomiast czy zrobiliśmy wszystko co możliwe. Otóż 14 wrzesień wyszedł imponująco, trzeba to obiektywnie przyznać. Mieliśmy jednak wcześniej dzień branżowy, 11 września. Ten dzień w zasadzie wyszedł dobrze, było około 15000 uczestników, wykonano założenia, zrobiło to wrażenie, szczególnie na krytykantach branż. Natomiast jako SPCH NSZZ Solidarność, chociaż wykonaliśmy założone limity, uważam, że wypadliśmy mimo wszystko niewystarczająco dobrze.

Chcemy wszyscy, aby branże się liczyły, uważa wielu z nas, że branże są bardzo ważne, albo wręcz najważniejsze, ale gdy mamy pokazać swoją siłę, to zobaczcie jak wielu z nas poszło na łatwiznę i skupiło się tylko na wyjeździe 14 września. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że 11 wrzesień to dzień pracy, to jasne, ale na 26 000 członków związku w SPCH, naprawdę nie można było więcej zorganizować  niż 600 osób a i te 600, było po wielu staraniach. W naszym Sekretariacie oczywiście było kilka firm, które podeszły do dnia branżowego jak należy: zDębicy, z Puław, Olsztyna, z Tarnowa, z Oświęcimia (SK Przemysłu Chemicznego)  Z Poznania, z Opola (SK GNiG), z Kwidzynia (SK PPP) oraz z Płocka (SK PN), ale uważam, że generalnie to powinno być o wiele, wiele lepiej. Zapewne tak jak wspomniałem, wyniki uczestnictwa były imponujące jeśli chodzi o nasz udział w dniu 14 września, ale z dnia branżowego egzamin zdaliśmy raczej na marną trójkę. Wykonaliśmy nałożony limit, to fakt, ale dla mnie niepokojące  jest to, jak wielu z nas postanowiło tego dnia w ogóle nikogo nie wysyłać.

Na koniec odpowiedź na najistotniejsze pytanie - co dalej. Tę odpowiedź musimy sobie wspólnie wypracować. Na najbliższych WZD, posiedzeniach Rad Sekcji Krajowych i na posiedzeniu Rady SPCH, powinniśmy wypracować zdanie naszego Sekretariatu na pytanie, co dalej. Mogą być dalsze nasze naciski w postaci następnych manifestacji, może być wiele akcji medialnych i innych ukazujących nieodpowiedzialność obecnej władzy, może być wiele innych działań, oczywiście z pomysłem strajku generalnego włącznie. Jest  wielu zwolenników tego rozwiązania, liderów, członków związku. Ja osobiście, nie jestem zwolennikiem strajku generalnego z prostej przyczyny, sądzę że się nie uda. Właściwie nie sądzę, jestem pewien, że się nie uda. Za manifestacją wypowiedziało się wiele osób w referendum i wiele z nich nie przyjechało, ze strajkiem jest dużo gorzej. Sądzę, że znajdzie się sporo firm szczególnie na Śląsku, ale nie tylko, gdzie strajk generalny wyjdzie, ale w skali kraju moim zdanie na tą chwilę nie damy rady. To jest moje zdanie, pewnie się narażam, ale jest to mój głos w dyskusji, którą proponuję przeprowadzić, zanim decyzje zapadną, bo jak zapadną, to trzeba je będzie realizować i realizować skutecznie.

Podsumowując, te cztery dni manifestacji, należy stwierdzić jednoznacznie, NSZZ Solidarność wyszła zwycięsko, za co jeszcze raz wszystkim z SPCH NSZZ Solidarność wielkie dzięki. Jeśli miałaby być to manifestacja, która by obaliła Rząd, to musiałoby przyjść nas milion i zostać do skutku. Na taką manifestację i na takie oburzenie i gniew społeczeństwa   jeszcze nie nadszedł czas. Powinniśmy teraz mądrze wymyśleć założenia następnych działań i konsekwentnie je realizować – wszyscy.

Pozdrawiam serdecznie

Przewodniczący SPCH NSZZ Solidarność

Miara Mirosław

2013-09-11
Administrator